Maciej Nowak, krytyk kulinarny zgadza się z tym, że w wyniku pandemii wiele restauracji zakończyło swoją działalność. Jego zdaniem wypadły przede wszystkim te, które były chwilowym kaprysem właścicieli. W obliczu kryzysu zabrakło im jednak determinacji, by powalczyć o lepsze jutro. Z kolei w tych lokalach, które nadal funkcjonują, zostało znacznie ograniczone menu. Dominują w nim lokalne produkty, które łatwiej i szybciej dostać.

21-22 października Unia Europejska zagłosuje nad zakazem używania terminów, takich jak „burger”, „kiełbasa” i „stek” w odniesieniu do produktów na bazie roślin.

37% Polaków uważa noszenie maseczek w przestrzeni publicznej za uciążliwe. Jednocześnie za najbardziej uzasadnione ograniczenia Polacy uważają: dystansowanie społeczne oraz higienę rąk. Zdaniem badanych, najłatwiej jest się zarazić koronawirusem na weselach i pogrzebach oraz w środkach komunikacji miejskiej – wynika z badania Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego oraz ARC Rynek i Opinia, zrealizowanego przy współpracy z PZU Zdrowie.

Rynek usług gastronomicznych pomimo wszystko prężnie się rozwija, ale wiele lokali nadal pracuje według starych reguł: na talerzach ląduje ilość, a nie jakość. Natomiast dla klientów ważny jest wysoki standard, kreatywność i indywidualność.

16 października zawiązał się Sztab Kryzysowy Gastronomii Polskiej. Celem sztabu jest wypracowanie z rządem RP rozwiązań funkcjonowania branży gastronomicznej w czasie epidemii na zdrowych zasadach ekonomicznych z zachowaniem bezpieczeństwa sanitarnego i ochrony seniorów 65+.

Najpopularniejsze